Zostawił kluczyki w otwartym aucie. Nie zorientował się, że go okradli

Okazja czyni złodzieja. W niedzielę (28.07) w Pigży pod Chełmżą, wracający z festynu 23-latek ukradł opla zafira. Samochód stał otwarty, a w środku znajdowały się wszystkie dokumenty. Właściciel auta nie zorientował się, że został okradziony.

Właściciel samochodu ok. godz. 5.00 zauważył, że spod jego posesji zniknął samochód. Był jednak pewien, że auto zabrał jego syn. W oplu oprócz kluczyków znajdowały dokumenty tego pojazdu, dokumenty maszyn rolniczych oraz dowód osobisty poszkodowanego. Dopiero ok. godz. 10.00, po rozmowie z synem, 39-letni  mieszkaniec Pigży uświadomił sobie, że został okradziony.

23-latek z Torunia, który obecnie przebywał w Biskupicach, przyznał się, że wracając przez Pigżę do domu, zauważył otwarte auto, którym następnie odjechał. Później ukrył auto w lesie w okolicach gminy Łubianka, a dokumenty i kluczyki zabrał ze sobą. W trakcie przeszukania mieszkania podejrzanego, policja znalazła wszystkie skradzione przedmioty.

Samochód wrócił do swojego właściciela, a 23- latkowi postawiono już zarzut. Grozi mu nawet 5 lat pozbawienia wolności.