Czy Europa traci przemysł? Felieton Przemysława Termińskiego
Europa przez dekady budowała swoją pozycję na silnym przemyśle. To tutaj powstawały innowacyjne technologie, wysokiej jakości produkty i rozwiązania, które wyznaczały światowe standardy. Dziś coraz częściej pojawiają się jednak pytania, czy Stary Kontynent nie zaczyna przegrywać gospodarczego wyścigu z Chinami i Stanami Zjednoczonymi.
Powodów jest kilka. Europejskie firmy mierzą się z wysokimi kosztami energii, rosnącymi wymaganiami środowiskowymi oraz skomplikowanymi regulacjami. Tymczasem Chiny nie zwalniają tempa, inwestując w nowoczesne technologie i zwiększając produkcję, a USA skutecznie zachęcają przedsiębiorców do lokowania nowych inwestycji za oceanem. Jednocześnie Europa stoi przed wyzwaniem przeprowadzenia transformacji energetycznej w taki sposób, aby cele klimatyczne nie ograniczyły zdolności przemysłu do konkurowania na globalnym rynku.
Zmiany odczuwa również polska branża drzewna, w tym producenci pelletu. Rosnące koszty energii oraz niepewność regulacyjna sprawiają, że wiele przedsiębiorstw ostrożniej planuje inwestycje i koncentruje się na utrzymaniu konkurencyjności.
Nie oznacza to jednak, że Europa jest skazana na przemysłowy kryzys. Kontynent nadal dysponuje silnymi markami. Potrzebuje jednak bardziej przewidywalnej polityki gospodarczej oraz inwestycji w nowoczesną energetykę, która zapewni przedsiębiorstwom konkurencyjne ceny.
Największym wyzwaniem będzie znalezienie równowagi między ochroną klimatu a utrzymaniem produkcji. Zielona transformacja nie może prowadzić do sytuacji, w której europejskie fabryki znikają, a ich miejsce zajmują zakłady poza Unią Europejską. W takim scenariuszu emisje nie znikną, zmieni się jedynie miejsce ich powstawania.
Przyszłość europejskiego przemysłu zależy dziś od decyzji podejmowanych nie tylko przez przedsiębiorców, ale również przez polityków. Jeśli Europa chce pozostać gospodarczą potęgą, musi stworzyć warunki, w których produkcja będzie równie opłacalna jak ambitna polityka klimatyczna.

