Klub Centrum. Felieton Marcina Skonieczki
Do Polski 2050 przystąpiłem na początku 2021 r. Dobrze pamiętam długi proces „rekrutacyjny” oraz spotkania z kluczowymi osobami powstającej partii. Uznaliśmy wówczas, że mamy zbieżne cele i chcemy je razem realizować.
Po pięciu latach współtworzenia Polski 2050 podjąłem decyzję o jej opuszczeniu. Nie spodziewałem się, że nastąpi to tak nagle. Liczyłem, że po rezygnacji Szymona Hołowni z przywództwa wybór nowej przewodniczącej unormuje sytuację i szybko wrócimy do normalnego trybu pracy. Stało się jednak inaczej.
W ostatnich tygodniach zamiast prób przywracania jedności dominował proces podporządkowywania sobie ludzi, a zamiast dialogu mieliśmy do czynienia z ograniczaniem debaty. Przez ponad 40 dni klub spotkał się z przewodniczącym tylko raz – i to zaledwie na godzinę. Finałem była tzw. „uchwała kagańcowa”, która miała zablokować jakiekolwiek zmiany personalne w klubie. Na posiedzeniu Rady Krajowej jasno powiedziałem, że takiego rozstrzygnięcia nie zaakceptuję.
Moja decyzja jest konsekwencją przyjęcia tej niedemokratycznej uchwały oraz oceny kierunku, w jakim zmierzała partia. Nie jest łatwo opuszczać organizację, której poświęciłem pięć lat życia. Nie widziałem jednak innej możliwości. Dziękuję Szymonowi Hołowni oraz wszystkim koleżankom i kolegom z ruchu, który założył, za wspólne lata współpracy. Zabieram ze sobą wiele cennych wspomnień. Teraz idę własną drogą, zgodną z moimi przekonaniami.
Wraz z 17 parlamentarzystami powołałem nowy Klub Parlamentarny Centrum – by pozostać wiernym naszym ideałom oraz obietnicom złożonym wyborcom w 2023 r. Chcemy odzyskać przestrzeń do pracy i lojalnie współpracować z koalicjantami rządu 15 października.
Do zobaczenia w Centrum!

