Sukces bez schematów. Felieton Mirosława Graczyka
Trzecie miejsce w kraju, pierwsze w regionie – Powiat Toruński wskoczył na podium rankingu Związku Powiatów Polskich. Sukces? Bez wątpienia. Jednak ta nagroda, którą odbierzemy w przyszłym tygodniu, ma też inny wymiar – to dowód, że potrafimy wyjść poza ciasne urzędowe schematy i grać w wyższej lidze. Aby to osiągnąć, budujemy relacje z sąsiadami i instytucjami. Zamiast rozkładać ręce, potrafimy wejść w dialog nie tylko z gminami powiatu toruńskiego, ale także z państwowymi spółkami czy centralną administracją.
Przykłady to konkrety z naszych dróg. Impuls dla przebudowy dróg krajowych w Lubiczu i Łysomicach czy przywrócenie kolejowego ruchu pasażerskiego dla gmin Lubicz, Obrowo i Czernikowo, połączone z modernizacją tej linii – to wszystko leży teoretycznie poza kompetencjami powiatu. A jednak działamy i współfinansujemy te projekty, siadamy do rozmów i szukamy korzyści dla mieszkańców.
Działanie w partnerstwie bywa trudne. Każdy wspólnik to inne priorytety i budżet. Trzeba dzielić każdą złotówkę na grosze, rozmawiać i ustępować. Gra jest jednak warta świeczki. Widać to w projektach edukacyjnych – choć powiat nie prowadzi podstawówek, a z programów korzystają też mieszkańcy sąsiednich powiatów, przełamaliśmy formalne bariery, by inwestować w nowoczesne kształcenie dzieci i młodzieży z całego regionu. Umiejętność dogadania się to jedyny sposób na projekty o dużej skali.
Powiat Toruński nie czeka na gotowe rozwiązania. Bierzemy odpowiedzialność za realizację innowacyjnych przedsięwzięć i przecieramy szlaki. Od lat pokazujemy, że zamiast zamykać się w swoich granicach – administracyjnych czy kompetencyjnych – warto budować wspólne projekty, by rozwiązywać problemy mieszkańców. Prawdziwy sukces ma sens tylko wtedy, gdy poprawia jakość codziennego życia.

