Wielka odwilż komunikacyjna. Felieton Mirosława Graczyka
Każdy, kto choć raz utknął w porannym zatorze w Lubiczu, wie, że to nie jest zwykłe stanie w korku – to codzienny trening cierpliwości i test charakteru. Dziś jednak widać wyraźnie, że samorządowa skuteczność wreszcie przełamała lody.
Dwa ronda, jeden cel
Najważniejszy sygnał przyszedł od Wojewody – to decyzje pozwalające na budowę rond w Lubiczu Górnym i Dolnym. W inżynierii drogowej rondo to symbol płynności – koniec z nerwowym wyczekiwaniem na „zielone”. Równolegle trwają prace nad dokumentacją przebudowy drogi między nimi. To spójne podejście pokazuje, że władze samorządowe mogą skutecznie współpracować z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad w celu rozwiązania problemów komunikacyjnych.
Pociąg do nowoczesności
Kolejnym sukcesem jest decyzja o modernizacji linii kolejowej Toruń – Czernikowo. Rozmawiamy dziś z PKP Polskimi Liniami Kolejowymi o takim zakresie inwestycji, żeby możliwe było uruchomienie dodatkowych par pociągów, a także dostosowanie rozkładu oraz przystanków kolejowych do potrzeb i oczekiwań mieszkańców gmin Lubicz, Obrowo i Czernikowo. Dlaczego to takie ważne? Jeśli pociąg dowiezie nas do centrum Torunia w kilkanaście minut, samochód przestaje być koniecznością, a staje się wyborem. Każdy pasażer w szynobusie to o jeden samochód mniej na moście w Lubiczu.
Integracja transportu drogowego i kolejowego pokazuje dojrzałość samorządów – walka z korkami to już nie tylko lanie betonu, ale inteligentne zarządzanie mobilnością. Z jednej strony mamy konkretne decyzje administracyjne uruchamiające przebudowę newralgicznych odcinków dróg, z drugiej strategiczne rozmowy o transporcie szynowym. To właśnie ta dwutorowość (dosłownie i w przenośni!) daje nadzieję, że Lubicz przestanie być kojarzony z komunikacyjnym „wąskim gardłem”, a stanie się symbolem dobrze rozumianego partnerstwa samorządowego.


Mieszkaniec
15 lutego 2026 @ 22:28
Czy trwają prace np. projektowe nad dalszym poszerzeniem DK 10, przynajmniej do Dobrzejewic?
Jeśli nie to nastąpi jedynie przesunięcie korka.
Podobny problem będzie zresztą na DK 15 w Grębocinie po poszerzeniu Olsztyńskiej do granic Torunia.