Bartosz Zmarzlik wygrywa Grand Prix Łotwy. Dobre zawody Lamberta i Dudka
Bartosz Zmarzlik ponownie sięgnął po wygraną w Grand Prix Łotwy. W finałowym wyścigu okazał się szybszy od Roberta Lamberta oraz Brady’ego Kurtza. Trzecie zwycięstwo na obiekcie w Rydze pozwoliło Polakowi odzyskać prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Udany wieczór zanotował również Patryk Dudek, który zrobił ważny krok w stronę utrzymania w elitarnym cyklu.
Bartosz Zmarzlik wygrywa Grand Prix Łotwy i wraca na szczyt
Sobotnie (8.08) zawody w Rydze poprzedziły opady deszczu, co wymusiło na organizatorach dodatkowe prace torowe. Gospodarze obiektu w lipcu skrócili owal do 345 metrów oraz poszerzyli łuki. Zmiany te miały zapewnić kibicom więcej mijanek na dystansie, jednak nie do końca przyniosły zakładany efekt.
Triumfatorem Grand Prix Łotwy został Bartosz Zmarzlik, który w wielkim finale pewnie pokonał rywali i zdobył 20 punktów do klasyfikacji generalnej. Dzięki wygranej Polak powrócił na fotel lidera cyklu. Sześciokrotny mistrz świata zgromadził do tej pory 129 oczek i wyprzedza drugiego w tabeli Brady’ego Kurtza o 4 punkty. To już 31. zwycięstwo naszego reprezentanta w zawodach tej rangi.
– Bardzo dużo zmieniliśmy małych rzeczy w motocyklu. W dzisiejszym żużlu to są szachy. Te ustawienia jednego dnia działają, a następnego już nie. Cieszę się z mojego występu – mówił po wygranej Zmarzlik w rozmowie z WP Sportowe Fakty.
Czytaj także: Lambert triumfuje w historycznym SGP w Łodzi. Wielki sukces żużlowców PRES-u Toruń
Udany wieczór dla żużlowców z Torunia
Robert Lambert przez całe zawody jechał bardzo równo i ostatecznie zajął drugie miejsce. Sukces ten pozwolił mu umocnić się na 3. pozycji w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 119 punktów. Brytyjczyk notuje ostatnio znakomitą serię w cyklu SGP, systematycznie meldując się w ścisłej czołówce.
Zawody przyniosły też groźny upadek z udziałem Andrzeja Lebiediewa oraz Michaela Jepsena Jensena. Obaj o własnych siłach wrócili do parku maszyn, a sędzia wykluczył z powtórki Łotysza.
Spore problemy sprzętowe miał z kolei Patryk Dudek. Polak co prawda zwyciężył w pierwszym starcie z korzystnego pola, lecz później stracił prędkość. Mimo kłopotów dotarł jednak do półfinału Grand Prix Łotwy, co dało mu piątą pozycję w zawodach i cenne 12 punktów do klasyfikacji.
– Zarówno dla mnie, jak i dla mojego teamu to były chyba najtrudniejsze zawody w tym sezonie. Mam na myśli problemy z ustawieniami. Już na kwalifikacjach nie było rewelacyjnie, więc ryzykowaliśmy z pierwszym numerem, który miał dwa razy pierwsze pole – mówił po zawodach Dudek w rozmowie z WP Sportowe Fakty.
Żużlowiec z Torunia dodał, że jego team nieustannie szukał optymalnych rozwiązań.
– To był wieczór wielu poszukiwań. Teraz na gorąco wiemy już, że nie trafiliśmy z motocyklem, a po jego zmianie było lepiej.
Debiut Woryny i absencja Kubery w Grand Prix Łotwy
Z dobrej strony zaprezentował się drugi z reprezentantów Polski, Kacper Woryna, który debiutował na obiekcie w Rydze. Rybniczanin wygrał piąty bieg, pokonując w nim Zmarzlika oraz Kurtza. Ostatecznie zajął czwartą lokatę i dopisał do swojego konta 14 punktów.
Na najniższym stopniu podium stanął Australijczyk Brady Kurtz, który triumfował również w sesji kwalifikacyjnej. W zawodach nie wystartował Dominik Kubera, który musiał odpocząć po wypadku w meczu duńskiej ligi.
Czytaj także: PRES Toruń zdobywa Zieloną Górę po 13 latach. Falubaz pokonany
SGP 2026: Decydujące starcie na Motoarenie
Do zakończenia mistrzostw świata pozostały zaledwie dwa turnieje. Żużlowcy będą rywalizować w połowie września w duńskim Vojens, a następnie cykl ponownie zawita do Torunia. Zmagania na Motoarenie tradycyjnie zdecydują o końcowym podziale medali SGP.
Dla Patryka Dudka i Kacpra Woryny priorytetem pozostaje utrzymanie miejsc w pierwszej siódemce cyklu, co gwarantuje starty w przyszłorocznym Grand Prix. Dudek plasuje się obecnie na piątej pozycji (81 punktów), a Woryna zamyka czołową szóstkę (78 punktów). Obaj Polacy utrzymują przewagę nad siódmym w tabeli Leonem Madsenem.
– Trzeba gryźć tor i zajmować 5.–6. miejsca albo awansować do finałów – podsumował Patryk Dudek.
Wyniki Grand Prix Łotwy w Rydze
- Bartosz Zmarzlik (Polska) – 16 (3,1,3,3,3,3) – 20 pkt
- Robert Lambert (Wielka Brytania) – 14 (2,3,3,2,2,2) – 18 pkt
- Brady Kurtz (Australia) – 12+3 (3,2,3,3,0,1) – 16 pkt
- Kacper Woryna (Polska) – 11+3 (1,3,1,3,3,0) – 14 pkt
- Patryk Dudek (Polska) – 8+2 (3,0,1,1,3) – 12 pkt
- Andrzej Lebiediew (Łotwa) – 7+2 (1,3,1,0,2) – 11 pkt
- Jason Doyle (Australia) – 7+1 (0,2,2,2,1) – 10 pkt
- Max Fricke (Australia) – 7+1 (2,1,2,1,1) – 9 pkt
- Michael Jepsen Jensen (Dania) – 11+0 (1,2,3,2,3) – 8 pkt
- Leon Madsen (Dania) – 10+0 (3,0,2,3,2) – 7 pkt
- Jan Kvěch (Czechy) – 5 (2,3,0,0,0) – 6 pkt
- Kai Huckenbeck (Niemcy) – 5 (0,2,0,2,1) – 5 pkt
- Fredrik Lindgren (Szwecja) – 5 (2,1,1,1,0) – 4 pkt
- Nazar Parnitskyi (Ukraina) – 4 (0,0,2,0,2) – 3 pkt
- Daniils Kolodinskis (Łotwa) – 2 (0,1,0,0,1) – 2 pkt
- Anders Thomsen (Dania) – 1 (1,0,0,0,0) – 1 pkt

