Lambert triumfuje w historycznym SGP w Łodzi. Wielki sukces żużlowców PRES-u Toruń
Historyczny debiut SGP w Łodzi zakończył się wielkim sukcesem żużlowców PRES Grupy Deweloperskiej Toruń. Siódmą rundę Indywidualnych Mistrzostw Świata wygrał Robert Lambert, a tuż za nim uplasował się Patryk Dudek.
Po trzech tygodniach przerwy żużlowcy wrócili do walki o tytuł mistrza świata. Siódma runda sezonu 2026 po raz pierwszy w historii odbyła się na łódzkiej Moto Arenie, czyniąc Łódź dziewiątym polskim miastem goszczącym cykl SGP. Zanim jednak turniej się rozpoczął, szyki organizatorom próbowała pokrzyżować pogoda. Niekorzystne prognozy wymusiły odwołanie kwalifikacji i rozłożenie plandeki na torze, przez co numery startowe przydzielono w drodze losowania.
SGP w Łodzi: Debiut cyklu FIM Speedway Grand Prix na Moto Arenie
Od pierwszych wyścigów świetną formę prezentował Patryk Dudek. W fazie zasadniczej wygrał cztery z pięciu biegów, tylko raz przyjeżdżając do mety na trzeciej pozycji. Trzynaście punktów dało mu bezpośredni awans do finału.
Bardzo równo jechał również drugi z reprezentantów toruńskiego klubu, Robert Lambert. Brytyjczyk zaczął od jednego punktu, ale z każdym kolejnym wyjazdem na tor nabierał większej prędkości. Swoją dobrą dyspozycję potwierdził w dziesiątej gonitwie, kiedy pokonał Bartosza Zmarzlika. Lambert regularnie dowoził do mety cenne punkty, co zagwarantowało mu awans do półfinałów.
Czytaj także: PRES Toruń zdobywa Zieloną Górę po 13 latach. Falubaz pokonany
Dominacja zawodników PRES-u Toruń na łódzkiej Moto Arenie
Z dobrej strony pokazał się także Brady Kurtz. Australijczyk po słabszym początku wygrał trzy wyścigi i podobnie jak Dudek, zameldował się w decydującej gonitwie zawodów. Znacznie więcej problemów miał natomiast Bartosz Zmarzlik. W pierwszych trzech startach uzbierał zaledwie trzy punkty. Choć później poprawił swoje wyniki, nie wystarczyło to do bezpośredniego awansu. W półfinale wyeliminował go Michael Jepsen Jensen, kończąc tym samym imponującą serię finałowych występów Polaka.
Decydujący wyścig dostarczył kibicom ogromnych emocji. Tuż po starcie na prowadzenie wysunął się Michael Jepsen Jensen, ale szybko spadł na koniec stawki. Zamieszanie na torze perfekcyjnie wykorzystał Lambert, wyskakując na pierwszą pozycję i pewnie sięgając po zwycięstwo. Za jego plecami toczyła się walka o kolejne pozycje, z której zwycięsko wyszedł Patryk Dudek, wyprzedzając Brady’ego Kurtza.
Finał SGP Łódź: Robert Lambert wygrywa przed Patrykiem Dudkiem
Dzięki wygranej w Łodzi Lambert zbliżył się do lidera klasyfikacji generalnej i traci do niego już tylko osiem punktów. Na szczycie tabeli doszło zresztą do zmiany – Kurtz zrównał się dorobkiem ze Zmarzlikiem i przejął plastron lidera cyklu ze względu na kwestie regulaminowe.
Tegoroczny sezon jest niezwykle wyrównany, o czym świadczy fakt, że w siedmiu dotychczasowych rundach triumfowało siedmiu różnych żużlowców.
– Po pierwszym biegu, gdy zobaczyliśmy, jak reszta stawki ślizga się na torze, zauważyliśmy, że tor jednak jest inny niż przewidywaliśmy. Przez to zrobiliśmy zmiany w motocyklu przed pierwszym biegiem i finalnie wszystko grało – mówił Patryk Dudek w rozmowie z WP SportoweFakty.
Czytaj także: Oliwia Ostrowska w finale Miss Startu 2026. Torunianka walczy o zwycięstwo!
Żużlowiec PRES-u Toruń odniósł się również do nerwowych chwil przed startem turnieju.
– Na pewno przed zawodami było dużo niepewności związanych z pogodą, bo sytuacja na radarach wyglądała tak samo jak we Wrocławiu. Raz pokazywało deszcz, innym razem, że będzie sucho. Ostatecznie wyszło bardzo dobrze – podsumował.
Premierowa runda Speedway Grand Prix w Łodzi okazała się wymarzona dla kibiców z Torunia. Dwóch zawodników miejscowego PRES-u stanęło na najwyższych stopniach podium, a Robert Lambert wykonał ważny krok w kierunku walki o tytuł mistrza świata.
Oto kolejność i punktacja zawodników w 7. rundzie FIM Speedway Grand Prix w Łodzi:
- Robert Lambert – 20 pkt
- Patryk Dudek – 18 pkt
- Brady Kurtz – 16 pkt
- Michael Jepsen Jensen – 14 pkt
- Jan Kvěch – 12 pkt
- Bartosz Zmarzlik – 11 pkt
- Leon Madsen – 10 pkt
- Kacper Woryna – 9 pkt
- Max Fricke – 8 pkt
- Jason Doyle – 7 pkt
- Piotr Pawlicki – 6 pkt
- Andžejs Ļebedevs – 5 pkt
- Anders Thomsen – 4 pkt
- Dominik Kubera – 3 pkt
- Kai Huckenbeck – 2 pkt
- Nazar Parnitskyi – 1 pkt

