Pres Toruń pokonał GKM Grudziądz w derbach na Motoarenie. Oceniamy zawodników po meczu
Żużlowcy Pres Toruń pokonali Bayersystem GKM Grudziądz 48:42 w niedzielnym (3.05) meczu na Motoarenie. Regionalne derby dostarczyły kibicom wielu emocji, a o sukcesie gospodarzy zadecydowały dopiero finałowe wyścigi oraz świetna postawa młodzieży. Toruńskie Anioły musiały walczyć nie tylko z mocnym rywalem, ale i ze zdradliwą nawierzchnią własnego toru.
Walka z nawierzchnią i pułapki Motoareny
Dwa pierwsze biegi to zwycięstwa Pres Toruń, później jednak GKM doszedł do głosu i wygrał kolejne trzy wyścigi. Vadim Tarasenko oraz Michael Jepsen Jensen brylowali na starcie i pewnie dowozili cenne punkty do mety. Gospodarze mieli wyraźne trudności z odczytaniem własnego toru. Nowa porcja nawierzchni oraz wysoka temperatura sprawiły, że toruński owal zachowywał się inaczej niż zazwyczaj.
– W tygodniu poprzedzającym mecz dosypaliśmy nowej nawierzchni, a nie wszyscy mogli tutaj trenować. Było Grand Prix, zawodnicy mają swoje obowiązki. Zmienia się jedynie bardziej konsystencja i też parę innych rzeczy. A na dodatek doszły wyższe temperatury, co także wpłynęło na problemy z torem – mówił po meczu trener Piotr Baron.
Młodzi zawodnicy Pres Toruń bohaterami meczu
Jazda po zewnętrznej części toru nie dawała tego dnia prędkości. Żużlowcy musieli szukać swoich szans blisko krawężnika, co wymagało zmiany taktyki wśród liderów Pres Toruń. Przełom nastąpił dopiero w 12. wyścigu. Duet Norick Blödorn i Antoni Kawczyński wygrał bieg podwójnie (5:1) w starciu z Maksymem Drabikiem i Bastianem Pedersenem. To dało drużynie większą przewagę przed końcem spotkania.
Czytaj także: PRES Toruń rozbił Włókniarza. Oceniamy żużlowców po wygranej
Oto nasze subiektywne oceny zawodników Pres Toruń (skala 1-6):
Emil Sajfutdinow (Ocena: 5). Lider zespołu wywalczył 12 punktów w 5 startach. Choć był najskuteczniejszy w drużynie, sam widział u siebie błędy. Wygrał 2 biegi, w pozostałych docierał do mety na 2. pozycji. – Miałem i starty i prędkość, jednak nie mam po tym meczu jednoznacznych uczuć. Czułem trochę niezrozumienie z ustawieniami – przyznał po zawodach.
Patryk Dudek (Ocena: 4). Zdobył 10 punktów oraz bonus. Miał kłopoty w pierwszym wyścigu, gdzie przegrał start z Maxem Fricke’em. Potem jednak skutecznie korzystał z jazdy przy krawężniku. To solidny dorobek, zwłaszcza, że było mało okazji do startów na takim torze. Pomógł w końcowym triumfie Torunian.
Antoni Kawczyński (Ocena: 5). To był najlepszy występ młodzieżowca w tym roku. 7 punktów i bonus to ogromny wkład w sukces drużyny. Kawczyński wygrał ważny pojedynek z Maxem Fricke’em w 6. biegu. Widać było, że Antoni Kawczyński doskonale czuje się na Motoarenie. Jego postawa pokazała, że ma spory potencjał.
Norick Blödorn (Ocena: 4 +). Zdobył 7 punktów oraz dwa bonusy. Niemiec ma za sobą bardzo pracowity czas. Wziął udział w zawodach Grand Prix, ale w Toruniu pokazał dobrą formę. Wraz z Kawczyńskim wygrał wyścig, który odmienił losy meczu. – To był kluczowy moment, a dla mnie coś wspaniałego. Miałem bardzo dużo radości z jazdy – wyznał po zawodach.
Robert Lambert (Ocena: 3). Anglik uzyskał 7 punktów i bonus. To wynik poniżej oczekiwań wobec jego wysokiej formy na innych stadionach. Lambert zbyt długo szukał szybkich ścieżek pod płotem, których tego dnia brakowało. Punkty wyrywał rywalom tylko dzięki swojej dużej technice, a nie przez szybki sprzęt.
Mikołaj Duchiński (Ocena: 3). 2 punkty i bonus. Skutecznie wspierał formację młodzieżową w walce z grudziądzanami, co pokazał w biegu juniorów na początku meczu (5:1 dla Pres Toruń) Jego wkład miał także znaczenie dla końcowego wyniku.
Czytaj także: Wyszarpane zwycięstwo PRES Toruń z GKMem. Kto zaskoczył a kto zawiódł?
Mikkel Michelsen (Ocena: 2-). Bardzo słaby występ Duńczyka. Zebrał tylko 3 punkty i nie wyjechał na tor w biegach nominowanych. Sam surowo ocenił swój start: – Cieszę się z wygranej, ale dla mnie ten mecz to wstyd. Przeprosił też zespół i kibiców za słabą dyspozycję w meczu. To był jeden z jego najgorszych występów w całej historii startów w PGE Ekstralidze.
Pres Toruń pokonał rywala mimo kłopotów z nową nawierzchnią. Sukces ten to zasługa młodych żużlowców, którzy świetnie zastąpili liderów w trudnych momentach. Kibice opuszczali stadion w dobrych humorach, choć styl wygranej pozostawił pewien niedosyt. To już 13. triumf torunian w historii starć z GKM Grudziądz. Teraz czas na kolejny mecz w PGE Ekstralidze. Już w piątek (8.05) toruński zespół podejmie u siebie Falubaz.

