Wielki niedosyt po finale DPŚ na żużlu w Warszawie. Triumf Australii, Polacy z brązowym medalem
Reprezentacja Australii wywalczyła złoty medal Drużynowego Pucharu Świata (DPŚ) na żużlu podczas sobotniego (29.08) finału na PGE Narodowym w Warszawie. Zespół z Antypodów zdobył 38 punktów i odzyskał tytuł po 24 latach przerwy. Srebro zdobyła Dania (30 punktów), a brązowy medal wywalczyła Polska (29 punktów). Czwarta Wielka Brytania uzbierała 23 punkty.
Finał DPŚ na żużlu na PGE Narodowym. Australia dominowała od pierwszych biegów
Finał DPŚ na PGE Narodowym oglądało z trybun ok. 45 tys. kibiców. Polacy już od pierwszych biegów mieli problemy z dopasowaniem motocykli do tzw. jednodniowego toru, a początek rywalizacji szybko postawił ich w trudnej sytuacji.
Australijczycy wygrali wszystkie cztery wyścigi inaugurującej serii. Brady Kurtz, Ryan Douglas, Jason Doyle i Max Fricke zdobyli po 3 punkty, dzięki czemu ich zespół zgromadził 12 punktów. Polska uzbierała z kolei 6, Wielka Brytania 4, a Dania 2 punkty. Żaden z Polaków nie wygrał jednak swojego pierwszego startu.
W drugiej serii przewaga Australii nadal rosła. Po 8 biegach miała już 19 punktów, a Polska 11. Wtedy pierwszy wyścig wygrał Zmarzlik, który pokonał m.in. Kurtza. Gospodarze nie zdołali jednak wykorzystać tego przełomu do odrobienia strat.
Czytaj także: PRES Toruń poznał rywala w play-offach. „Anioły” zmierzą się z Motorem Lublin
Zmarzlik i Woryna ratują medal dla reprezentacji Polski w DPŚ
Ważną rolę w dalszej części zawodów odegrał Kacper Woryna, który dostał szansę po zmianie taktycznej w polskim składzie. W 13. biegu wygrał przed Andersem Thomsenem, a później dołożył kolejne punkty. W sumie zdobył 9 i był drugim najlepiej punktującym zawodnikiem Polski.
Po 16. biegu Australia miała 29 punktów, Dania 25, Polska 22, a Wielka Brytania 20.
W biegach nominowanych Woryna ponownie wygrał swój wyścig. W 18. biegu doszło natomiast do incydentu z udziałem Zmarzlika i Michelsena. Polak przeciął tor jazdy Duńczyka, który później upadł na tor. Sędzia wykluczył Michelsena z powtórki, a Fricke wygrał powtórkę przed Zmarzlikiem.
Zmarzlik kontra Michelsen: kontrowersje w finale DPŚ na żużlu w Warszawie
Po wyścigu prawie doszło do spięcia między Michelsenem a Polakiem, najpierw na torze, a później w parku maszyn. Duńczyka zatrzymali jednak członkowie sztabów. Po zawodach Michelsen przyznał, że sam popełnił błąd.
– Zostawiłem Bartkowi furtkę przy krawężniku i wiedziałem, że wejdzie tam piką. Gdybym jechał swoją linią jazdy, to trąciłby moje koło, ale to ja w ostatniej sekundzie stchórzyłem, a potem zeskoczyłem z motocykla. Decyzja sędziego o moim wykluczeniu była słuszna. Zdecydowanie zrobiłem z siebie głupka i jestem najbardziej znienawidzoną osobą w całej Polsce dzisiejszej nocy – powiedział Duńczyk.
W 19. biegu Thomsen wygrał przed Kurtzem, Woryną i Charlesem Wrightem. Australia miała już wtedy zapewniony tytuł. Ostatni wyścig wygrał Doyle przed Lambertem i Woryną, a jego wynik ustalił końcową kolejność rywalizacji na PGE Narodowym.
Czytaj także: Osłabiona Stal Gorzów wygrywa z PRES Toruń 52:38 na koniec rundy zasadniczej
Brady Kurtz poprowadził Australię po złoto. Dudek zmagał się z zatruciem
Najskuteczniejszym zawodnikiem Australii był Kurtz, który zdobył 11 punktów. Douglas i Doyle wywalczyli po 10, a Fricke 7. Dla Polski Zmarzlik zdobył 11 punktów, Woryna 9, Dudek 5, a Janowski i Kubera po 2.
Jak się okazało Patryk Dudek od początku zawodów zmagał się z ostrym zatruciem pokarmowym. Taką informację przekazał podczas finału reporter Eurosportu Mateusz Kędzierski. W końcowej części zawodów zawodnika PRES-u Toruń zastąpił Woryna, a Dudek nie pojawił się nawet na dekoracji medalowej.
– Uważam, że mogliśmy skończyć bez medalu. Słabiej startowaliśmy, na dystansie też zdarzały się błędy. Jeszcze ostatni wyścig, w którym Kacper Woryna mógł się przewrócić i zapewne Duńczyk byłby wykluczony. Teraz to już nie ma znaczenia, nie będzie protestów, wynik poszedł w świat. Maradona też kiedyś strzelił gola ręką. Pierwsza seria na pewno była kluczowa, bo dostaliśmy w niej nokaut – podsumował występ reprezentacji Polski trener Stanisław Chomski.
Dobre występy zawodników PRES-u Toruń podczas DPŚ w Warszawie
Podczas finału na PGE Narodowym solidne występy zanotowali żużlowcy PRES-u Toruń. Mikkel Michelsen wywalczył 12 punktów (2, 3, 2, 3, 2, w), prowadząc Danię do srebrnego medalu, natomiast Robert Lambert zdobył dla Wielkiej Brytanii aż 14 punktów (1, 3, 2, 3, 3, 2) i okazał się najskuteczniejszym zawodnikiem całego turnieju.
Z kolei Patryk Dudek dorzucił do dorobku Polaków 5 punktów (2, 1, 1, 1), co stanowiło trzeci rezultat w kadrze, a na jego dyspozycję wpłynęły problemy zdrowotne w trakcie zawodów.
Klasyfikacja końcowa DPŚ i wyniki zawodników
Ostateczne wyniki finału DPŚ na żużlu na PGE Narodowym:
- Australia (38 pkt): Brady Kurtz 11, Ryan Douglas 10, Jason Doyle 10, Max Fricke 7, Rohan Tungate (ns)
- Dania (30 pkt): Mikkel Michelsen 12, Anders Thomsen 8, Leon Madsen 5, Michael Jepsen Jensen 5, Frederik Jakobsen 0
- Polska (29 pkt): Bartosz Zmarzlik 11, Kacper Woryna 9, Patryk Dudek 5, Maciej Janowski 2, Dominik Kubera 2
- Wielka Brytania (23 pkt): Robert Lambert 14, Charles Wright 5, Adam Ellis 3, Leon Flint 1, Tom Brennan (ns)

