Pijany kierowca w Zapustku skończył jazdę na balocie słomy
Nocna interwencja dzielnicowych z Konecka zakończyła się zatrzymaniem 27-letniego kierowcy, który z ponad 1,5 promilami alkoholu stracił panowanie nad Volkswagenem i wylądował w rowie na balocie słomy.
Nocna interwencja w Zapustku
W niedzielę, 20 kwietnia 2026 roku, około godziny 3:30 dzielnicowi z posterunku w Konecku otrzymali zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w miejscowości Zapustek. Na miejscu ustalili, że 27-letni mężczyzna stracił panowanie nad Volkswagenem i zjechał do przydrożnego rowu. Na szczęście kierowca zaliczył miękkie lądowanie. Auto, zamiast runąć na ziemię, zawisło na balocie słomy.
Czytaj także: Policjanci trzymają formę. Dwójka mundurowych z Dobrzejewic przebiegła maraton
Policjanci szybko ustalili przyczynę wypadku, poddając kierowcę badaniu alkomatem. Urządzenie wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie, co oznacza stan znacznej nietrzeźwości w rozumieniu prawa.
Konsekwencje grożące kierowcy
Dzielnicowi zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy na miejscu. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi do 3 lat pozbawienia wolności, a sprawa trafi do dalszego postępowania.
Czytaj także: Kto trafi do toruńskiej Piernikowej Alei Gwiazd? Miasto czeka na zgłoszenia
Policja regularnie apeluje, by przed każdą podróżą upewnić się, że nie ma się w organizmie alkoholu. Po nocach spędzonych poza domem skutki spożycia mogą być nadal odczuwalne.

