Brak ogrzewania w Zegartowicach. Mieszkańcy marzną przy 8 stopniach, a spółdzielnia tonie w długach

Mieszkańcy jednego z osiedli w Zegartowicach koło Chełmży walczą o przetrwanie zimy we własnych domach, gdzie temperatura spada nad ranem nawet do 8 stopni Celsjusza. Spółdzielnia jest sparaliżowana sporym zadłużeniem, a zarząd podał się do dymisji. Sprawę nagłośniła ostatnio stacja Polsat News w programie „Interwencja”.

Lodowate kaloryfery i woda na ścianach w Zegartowicach

Sytuacja w budynkach dawnego PGR-u jest dramatyczna. Lokatorzy, mimo regularnego opłacania czynszów, żyją w warunkach, które mogą zagrażać zdrowiu. Średnia temperatura w mieszkaniach waha się w granicach 11-12 stopni, a wilgoć sprawia, że woda dosłownie ścieka po ścianach.

Czytaj także: Awantura w Lubiczu Dolnym. Policjantka zawieszona po bójce

Zdesperowani ludzie dogrzewają się piecykami elektrycznymi, a w skrajnych przypadkach ryzykują życie i używają do ogrzewania kuchenek gazowych.

– Rano, jak dzieci wstawały do szkoły, było 8 stopni. Boję się o bezpieczeństwo moje i dzieci – relacjonowała w programie „Interwencja” Polsatu News pani Hanna, która samotnie wychowuje trzy córki.

Kotłownia do zburzenia i paraliż decyzyjny

Źródłem wszystkich problemów jest fatalny stan techniczny infrastruktury. Miejscowa kotłownia to relikt przeszłości, który nadaje się wyłącznie do rozbiórki. Awaria goni awarię: psują się pompy, zawory i rury, a doraźne naprawy nie przynoszą znaczących efektów.

Naprawy utrudnia chaos organizacyjny. Spółdzielnia ma ponad 2 mln zł. długu, o czym mieszkańcy dowiedzieli się dopiero pod koniec roku. Nie ma też prezesa ani rady nadzorczej, a władzę tymczasowo sprawuje prokurent z ograniczonymi uprawnieniami.

Czytaj także: Zaginęła seniorka z Torunia. Kobieta wyszła z domu 3 dni temu

Sprawę bada prokuratura

Mieszkańcy osiedla w Zegartowicach czują się oszukani, bo fundusz remontowy, na który płacili, jest pusty. Sprawą niegospodarności zajęła się już prokuratura, która aktualnie sprawdza, czy działania byłych władz przyczyniły się do szkody w mieniu.

Lokatorzy chcą jak najszybciej odłączyć się od spółdzielni i jako małe wspólnoty samodzielnie zadbać o ogrzewanie. Na razie jednak tkwią w prawnym klinczu, a mróz nie odpuszcza.

Do sprawy wrócimy wkrótce.

źródło: Polsat News / Interwencja