Dzień dla chorych w gminie Łubianka
11 lutego to Światowy Dzień Chorego. Obchodzono go także w Łubiance. Była modlitwa, jak również spotkanie z chorymi.
Obchody tego wyjątkowego dnia rozpoczęły się od mszy świętej, którą odprawiono w kościele pw. bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Łubiance, Przewodniczył jej ks. Rajmund Ponczek. Podczas nabożeństwa wspólnie modlono się w intencji osób chorych, cierpiących oraz ich opiekunów. Kapłani udzielili także sakramentu namaszczenia chorych. Był to czas refleksji, wyciszenia oraz zawierzenia swoich trosk.
Druga część odbyła się w sali Biblioteki-Centrum Kultury w Łubiance. Poczęstunek przygotowały panie z Caritas Parafialnej w Bierzgłowie oraz Koło Gospodyń Wiejskich Wybcz.
Uważam, że chorzy czekają na to spotkanie przez cały rok – stwierdza Małgorzata Ziółkowska., reprezentująca Caritas. – Mogą wtedy spotkać się ze swoimi znajomymi, jak również z osobami, które mogą im pomóc. Niektórzy chorzy poruszają się na wózkach lub o kulach, więc na co dzień jest tu problem z wychodzeniem z domu. W takich sytuacjach jak ten dzień mogą porozmawiać. Widzę w oczach tych chorych radość. My jako Caritas możemy się do tego przyczynić.
W wydarzeniu uczestniczyła Dagna Całbecka, wójt gminy Łubianka, która złożyła życzenia zdrowia, pokoju serca oraz nadziei na każdy dzień dla wszystkich obecnych oraz podziękowała wszystkim zaangażowanym w organizację tego wyjątkowego dnia. Wydarzenie przebiegło w ciepłej rodzinnej atmosferze, pełnej życzliwości i wzajemnego wsparcia.
Dziewczyny z grupy tanecznej działającej w Szkole Podstawowej w Łubiance przygotowały występ choreograficzny, który wzbudził zainteresowanie i podziw wśród widowni, zaś swoje umiejętności wokalne zaprezentowała Marcelina Cichy, uczennica Szkoły Muzycznej I Stopnia w Chełmży.
Światowy Dzień Chorego to święto chrześcijańskie obchodzone corocznie 11 lutego, ustanowione przez papieża Jana Pawła II. Ma ono na celu uwrażliwienie na potrzeby chorych, wsparcie ich rodzin oraz opiekunów. To uznanie również dla wolontariuszy, którzy wspierają chorych i cierpiących swoją bezinteresowną obecnością.
Wspólnie możemy więcej – dodaje Ziółkowska.

