Ataki na Anglików w Złotorii nie ustają. Policja zatrzymała w tej sprawie 18-latka
Angielskie małżeństwo – Edward i Margaret – wciąż nie mogą spać spokojnie. W ubiegły weekend pod ich domem ponownie pojawili się napastnicy. Grozili im śmiercią.
Piekło Anglików w Złotorii
Wielu mieszkańców zna Edwarda i Margaret jako uczynnych ludzi, którzy bezinteresownie pomagają lokalnej społeczności, do której należą od niedawna. Niestety nie każdy zdaje się mieć takie podejście.
Czytaj także: Plac zabaw dla każdego dziecka w Toruniu. Wyjątkowy projekt SP nr 26
Edward i Margaret doświadczyli w Złotorii m.in. nękania, gróźb śmierci i ataków. Na początku byli to głównie ich sąsiedzi, jednakże później dołączyli do tego także ludzie, którzy wiedzą o sprawie tylko tyle, że małżeństwo ma Angielskie obywatelstwo.
Weekendowy atak i zatrzymany 18-latek
Kilka tygodni temu małżeństwo zostało zaatakowane przez zamaskowanych nożowników, którzy podjechali pod ich dom na pojazdach typu cross. Policja ujęła sprawców, którymi okazali się nastolatkowie.
Czytaj także: Ksenofobiczna kampania przeciwko Anglikom w Złotorii
Do kolejnego ataku doszło 4 września 2026 roku. W środku nocy pod dom Edwarda i Margaret podjechał czarny samochód, który zaczął „palić gumę” czy świecić długimi światłami w dom. Jeden z napastników miał wykrzykiwać w ich kierunku groźby śmierci
-Nie znamy tych ludzi – opowiadają Edward i Margaret. – To kolejny raz, gdy ktoś poznał nasz adres i przyjechał atakować nas tylko dlatego, że jesteśmy z Anglii. My po prostu chcemy spokoju i nie zrobiliśmy nic, żeby traktować nas w ten sposób.
Napastnik usłyszał zarzuty
Policji udało się ująć sprawcę niedługo później. Okazał się nim 18-latek. Nastolatek usłyszał już zarzut kierowania gróźb karalnych. To jednak nie koniec jego problemów z prawem.
-Ponadto funkcjonariusze zatrzymali podejrzanemu prawo jazdy, a także skierowali wniosek o jego ukaranie do sądu, w związku z tzw. „driftowaniem”, którego miał się dopuszczać w pobliżu miejsca zamieszkania pokrzywdzonej – przekazuje podkom. Dominika Bocian, Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Toruniu.


Teść
13 września 2026 @ 17:05
Czyli sami ich wpuściliście do domu skoro nagrywali Was we własnym domu. Czy może nagrywali przez ścianę? Jakieś bzdury. A Wy co robicie niby? Nagrywacie podobno wszystkich bez ich zgody, ktokolwiek na chwilę przystanie na ulicy, to już wyskakujecie. Czy to prawda?
Ed
11 września 2026 @ 09:23
Kiełpiński i osoba, która nas nęka, przyszli do naszego domu 1 sierpnia i nielegalnie nagrywali nas w naszym własnym domu. Moja żona wyszła z nimi porozmawiać i powiedziała Kiełpińskiemu, że jeśli jest prawdziwym dziennikarzem, powinien przedstawić stanowiska obu stron, ponieważ zaledwie kilka dni wcześniej osoba, która nas nęka, groziła nam śmiercią. Kiełpiński jednak tego nie zrobił. Zamiast tego opublikował fałszywy film. Teraz ludzie sami zaczynają dostrzegać prawdę.