Co ze starym mostem na Drwęcy w Kasczorku? Nie ma zakazów wejścia
Most pieszo-rowerowy w Kaszczorku miał być naprawiany z uwagi na zły stan techniczny. MZD Toruń postawiło zapory oraz zakazy wejścia, ale te nie przeszkadzały wielu osobom. Teraz zniknęły zakazy.
Most miał być remontowany
Mieszkańcy zarówno Złotorii jak i Kaszczorka regularnie korzystali z mostu na Drwęcy w celach rekreacyjnych, ale także żeby dojechać do sklepów znajdujących się po drugiej stronie rzeki. Chociaż nie jest to jedyna droga, to jazda rowerem przez wiadukt utrudnia ruch i może być niebezpieczna.
Most został zamknięty ze względu na zły stan techniczny i ryzyko zawalenia – postawione zostały odpowiednie zapory oraz zakazy, ale mieszkańcy nic sobie z tego nie robili i korzystali dalej z mostu. Nadzieja pojawiła się we wrześniu ubiegłego roku.
Ogłosiliśmy postępowanie przetargowe na opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej dla tego obiektu, a dokładnie dla dwóch jego podpór – dla Radia Gra Toruń mówiła w ubirgłym roku rzeczniczka prasowa Miejskiego Zarządu Dróg Agnieszka Kobus-Pęńsko. – Wpłynęła do nas jedna oferta. Została skalkulowana na 147 600 złotych brutto.
Miejski Zarząd Dróg w Toruniu przekazywał także, że most zostanie wyremontowany i uda się zachować jego historyczny wygląd. Od tego czasu minęło kilka miesięcy, a żadnych pozytywnych zmian nie widać.
Czytaj także: Powrót do przeszłości. Szykuje się festyn średniowieczny w Steklinie
Czy most odszedł w zapomnienie?
Obecnie idąc w stronę mostu w Złotorii niewiele wskazuje na jego słaby stan techniczny. Chociaż MZD przekazało wprost, że nie jest on bezpieczny, obecnie nie znajdziemy znaków, które zakazują wstępu na most.
To, że znaki są kradzione z takich miejsc wiadomo nie od dzisiaj, jednakże nie jest to zwykłe oznaczenie, że przeprowadzane są roboty drogowe. Chodzi o zakaz wstępu na most, który jest w złym stanie technicznym – to realne zagrożenie. Mimo wszystko znaków brakuje. Brakuje też ekipy oraz wykonawcy, który zdecyduje się most naprawić.

