Obcym wolno mniej
Sytuacja, która początkowo wyglądała na kolejną groźną, ale rutynową kolizję drogową, przerodziła się w poważną akcję służb mundurowych. W sobotni poranek (13 czerwca) w miejscowości Sąsieczno (gmina Obrowo) pijany kierowca uderzył samochodem w płot jednej z posesji, tuż przy przydrożnej kapliczce. Finał sprawy okazał się zaskakujący: interwencja policji z Dobrzejewic doprowadziła do zatrzymania trzech obywateli Rwandy, którymi teraz zajmuje się Straż Graniczna. Do sądu trafił już wniosek o ich deportację.
Do zdarzenia doszło około godz. 6:30 rano. Kierujący samochodem osobowym stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i z impetem uderzył w ogrodzenie prywatnej posesji w Sąsiecznie. Na miejsce natychmiast wysłano patrol z komisariatu w Dobrzejewicach.
Działania funkcjonariuszy zostały zapoczątkowane po tym, jak jeden obcokrajowiec wjechał samochodem w płot – mówi podkom. Dominika Bocian, oficer prasowa Komendanta Miejskiego Policji w Toruniu. Gdy policjanci zbadali stan trzeźwości kierowcy, okazało się, że obywatel Rwandy wsiadł za kółko po wypiciu sporej ilości alkoholu. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad 1,3 promila. Mężczyzna nie miał jednak przy sobie dokumentów, co zmusiło mundurowych do podjęcia dalszych czynności.
Z ustaleń policjantów wynikało, że sprawca kolizji chwilę wcześniej bawił się na imprezie w pobliskim hotelu. Funkcjonariusze udali się tam, aby zabezpieczyć dokumenty tożsamości kierowcy. Na miejscu zastali jednak sytuację, która nadała sprawie zupełnie nowy bieg.
Podczas legitymowania osób przebywających na terenie obiektu w ręce policjantów wpadło dwóch kolejnych obywateli Rwandy. Po szybkiej weryfikacji w policyjnych systemach informatycznych na jaw wyszły niepokojące fakty.
Jeden z nich nie miał ważnego dokumentu pobytu, drugi, jak wynikało z policyjnych baz danych, był notowany – dodaje podkom. Dominika Bocian.
W związku z nielegalnym pobytem jednego z mężczyzn, przeszłością kryminalną drugiego oraz przestępstwem drogowym popełnionym przez pijanego kierowcę, policjanci podjęli decyzję o zatrzymaniu całej trójki. Sprawa okazała się na tyle poważna, że cudzoziemcy zostali przekazani funkcjonariuszom Straży Granicznej.
Wobec wszystkich trzech obywateli Rwandy wszczęto już procedury administracyjne i skierowano oficjalny wniosek o wydalenie ich z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. O ich dalszym losie zadecydują teraz odpowiednie organy państwowe. Sprawca zniszczenia ogrodzenia odpowie dodatkowo za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, za co grożą surowe kary więzienia, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Sprawa nie przeszła bez echa wśród lokalnej społeczności. W gminie Obrowo po wybuchu wojny w Ukrainie drugi dom znalazło sporo uchodźców zza wschodniej granicy. Jednak nie sprawiali oni takich problemów jak przybysze z Czarnego Lądu.
Ukrainki, które u nas mieszkały, brały się za robotę, żeby cokolwiek zarobić, czymś się zająć – mówią mieszkańcy gminy Obrowo. – Nie było pijaństwa czy awantur. Przyzwyczailiśmy się do ich obecności. Ale pijany czarnoskóry kierowca to coś innego. Dla takiego nie powinno być litości. Szczęście w nieszczęściu, że nikogo nie zabił. Mają go deportować? I bardzo dobrze. Niech już tu nie wraca.

