Ania z powiatu toruńskiego potrzebuje naszej pomocy. Rak odebrał jej niemalże wszystko
Ania choruje na raka i wciąż potrzebuje naszej pomocy. Mieszkanka powiatu toruńskiego usłyszała diagnozę już dawno temu, jednakże wydatki się nie kończą.
Straszliwa diagnoza – rak piersi
Już jakiś czas temu Ania usłyszała od lekarzy straszną diagnozę – choruje na raka piersi. W związku z chorobą i przerzutami amputowano jej już piersi, węzły chłonne i naciek poza węzeł. Poddała się także chemioterapii, która wyniszcza jej organizm każdego dnia.
Czytaj także: Hulajnoga elektryczna a przepisy. Policja przypomina najważniejsze zasady
Ania przekazuje, że chemioterapia to nie koniec i musi spodziewać się kolejnych zabiegów i etapów leczenia. Czeka ją biopsja, usunięcie jajników, radioterapia, badania, kontrole itd.
-Zdarzają się tygodnie, kiedy muszę dojeżdżać do szpitala nawet trzy razy w tygodniu. Każdy taki wyjazd to paliwo i kolejne wydatki. Do tego dochodzą dodatkowe badania, które czasami wykonuję prywatnie, kiedy nie chcę lub nie mogę czekać – czytamy na stronie zbiórki.
Od miesięcy nie ma wypłaty
Leki i preparaty, środki do pielęgnacji, suplementy oraz odpowiednio dobrane do choroby jedzenie i inne produkty są bardzo kosztowne, a Ania od miesięcy ma problemy z zarabianiem pieniędzy.
Czytaj także: Perseidy na Zamku Bierzgłowskim. Astronomiczny koniec wakacji pod Toruniem
-Od miesięcy praktycznie nie zarabiam. Firma od miesięcy nie ma pieniędzy na wypłatę mojego wynagrodzenia. Przez ten czas mogłam funkcjonować przede wszystkim dzięki pieniądzom z mojej poprzedniej zbiórki. To właśnie pomoc ludzi, którzy wtedy mnie wsparli, pozwoliła mi opłacać codzienne życie i wydatki związane z chorobą w miesiącach, w których sama nie byłam w stanie normalnie zarabiać – czytamy na stronie zbiórki.
Ania wspomina, że nie chce całe życie prosić o pomoc i ostatecznie marzy o powrocie do normalnego życia – teraz odebrała jej to choroba. Jeśli chcecie wesprzeć zbiórkę KLIKNIJCIE TUTAJ.

