„Tato, miałem wypadek. Nie czuję nóg”. Tragiczny wypadek Tomka z Cierpic
Tomek Napierała nieco ponad miesiąc temu przeżył na wakacjach tragedię – po wypadku na rowerze nie czuł nóg. Teraz lekarze walczą o jego życie.
Przerażający telefon
Tomek Napierała wraz z rodziną wybrał się na kemping. 10 lipca 2025 roku wsiadł na rower i pojechał do sklepu – niedługo później jego ojciec odebrał telefon, który zmroził mu krew w żyłach. Jego syn miał poważny wypadek – przez telefon powiedział, że nie czuje nóg.
Czytaj także: 22-latka potrącona w Chełmży. Mieszkańcy wskazują na ogromny problem
– W jednej chwili chwyciłem drugi rower i ruszyłem przed siebie. Nie wiedziałem nawet dokładnie, gdzie mój syn się znajduje. Mogłem się tylko domyślać. Po drodze dzwoniłem po karetkę. Dotarłem na miejsce. Przyjechali lekarze i zabrali syna do szpitala, a stamtąd, helikopterem, do kolejnego – wspomina ojciec Tomka.
Poważne obrażenia ciała
Wypadek okazał się bardzo poważny. Tomek doznał złamania kręgów odcinka kręgosłupa oraz uszkodzenia rdzenia kręgowego. To z kolei zaprowadziło do porażenia kończyn dolnych. Po operacji kręgosłupa wdała się sepsa.
Nie były to jedyne obrażenia, jakich doznał Tomek. Podczas wypadku zbił płuca, w których gromadził się płyn. Połamał obie ręce, obojczyk, łopatkę, żebra oraz kość łokciową.
Obecnie wciąż trwa walka Tomka z sepsą – nadal jest w złym stanie. Lekarze mówią, że wszystko zależy od organizmu. Rehabilitację będzie można zacząć dopiero po poprawie obecnego stanu jego zdrowia.
– My, rodzice, pragniemy zapewnić mu specjalistyczną opiekę i rehabilitację, aby szybko wrócił do zdrowia. Jednak koszty związane z leczeniem i wizytami u specjalistów są ogromne. Nie jesteśmy w stanie sami im sprostać. Dlatego prosimy o wsparcie. Każda złotówka przybliży naszego syna do sprawności – czytamy na stronie zbiórki.
Zbiórkę możecie wesprzeć klikając TUTAJ

