Tragedia na torach w Brzozie. Mężczyzna stracił stopy
W Brzozie koło Torunia doszło do dramatycznego wypadku na torach kolejowych. Ciężko ranny mężczyzna spędził całą noc w zaroślach przy torowisku, zanim rano zauważył go dyżurny ruchu kolejowego ze stacji w Otłoczynie. Poszkodowany stracił obie stopy.
Cała noc przy torach
W Brzozie k. Torunia doszło do dramatycznego wypadku na torach kolejowych, dlatego toruńscy policjanci wyjaśniają teraz jego dokładne okoliczności. Ciężko ranny mężczyzna z rozległymi obrażeniami obu kończyn dolnych spędził całą noc w zaroślach przy torowisku, zanim dopiero po świcie zauważył go kolejarz.
Czytaj także: Płonący samochód zablokował DK15 pod Brzeźnem
Według wstępnych ustaleń do zdarzenia doszło prawdopodobnie już we wtorek wieczorem, natomiast pomoc dotarła do poszkodowanego dopiero następnego dnia rano. Mężczyzna w wyniku odniesionych obrażeń stracił obie stopy, dlatego trafił do szpitala w Toruniu w ciężkim stanie.
Zgłoszenie z nastawni w Otłoczynie
Służby otrzymały sygnał o tragedii w środę, 5 sierpnia, krótko po godzinie 8:40, gdy dyżurny ruchu kolejowego ze stacji w Otłoczynie zgłosił człowieka potrzebującego pilnej pomocy. Informację tę przekazało Polskie Radio PiK, natomiast na miejsce natychmiast wyjechały patrol policji oraz zespół ratownictwa medycznego.
– Krótko po godzinie 8:40 policjanci otrzymali zgłoszenie od dyżurnego ruchu kolejowego z Otłoczyna dotyczące zdarzenia w miejscowości Brzoza. W rejonie torów kolejowych leżał mężczyzna z rozległymi obrażeniami obu kończyn dolnych. W chwili zgłoszenia był przytomny – przekazał w rozmowie z TVP3 Bydgoszcz mł. asp. Sebastian Dobrzeniecki z Zespołu Prasowego Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.
Śledztwo trwa
Ratownicy udzielili rannemu pierwszej pomocy jeszcze na miejscu zdarzenia, a następnie przewieźli go do szpitala w Toruniu. Toruńscy funkcjonariusze wyjaśniają teraz dokładny przebieg wypadku, dlatego okoliczności zdarzenia wciąż pozostają przedmiotem ustaleń.
Czytaj także: Wspólne patrole toruńskiej policji i OSP Podgórz nad wodą w regionie
Śledczy sprawdzają, czy doszło do potrącenia przez pociąg, czy do nieszczęśliwego wypadku, ponieważ obie wersje pozostają na razie otwarte. Sprawa pozostaje w toku, dlatego kolejne ustalenia policji mogą jeszcze zmienić obraz całego zdarzenia.

