Zatrucie czadem w Chełmnie. Jest akt oskarżenia
Na początku 2026 r., dokładnie 15 stycznia ok. godziny 17.30, w kamienicy przy ulicy Stare Planty w Chełmnie doszło do tragedii. W jednym z mieszkań zmarły cztery osoby – 31-letnia matka oraz jej dzieci w wieku 3, 11 i 12 lat. Przyczyną śmierci było zatrucie tlenkiem węgla. Prokuratura Rejonowa w Chełmnie skierowała właśnie do sądu akt oskarżenia wobec trzech osób odpowiedzialnych za stan instalacji gazowej w budynku.
Tragedia w Chełmnie
Do odkrycia tragedii doszło po zgłoszeniu krewnej kobiety, która nie mogła się z nią skontaktować od dłuższego czasu. Strażacy, którzy przybyli na miejsce, musieli wejść do mieszkania siłowo. Na miejscu stwierdzili obecność tlenku węgla i zastali ciała czterech osób.
Czytaj także: Złotoria, Grabowiec i Kopanino bez wody po awarii sieci
Zatrucia czadem w mieszkaniach najczęściej mają dwie możliwe przyczyny – uszkodzony piecyk gazowy lub nieprawidłowo działającą wentylację. Skierowany teraz do sądu akt oskarżenia potwierdza, że rzeczywistą przyczyną było połączenie obu tych czynników.
Przebieg śledztwa
Śledztwo było prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci i trwało kilka miesięcy. W jego trakcie zarzuty usłyszała Joanna M., współwłaścicielka mieszkania – według wcześniejszych ustaleń miała podżegać do podrobienia dokumentów potwierdzających wykonanie przeglądu pieca gazowego, rzekomo pozyskanych już po ujawnieniu tragedii. Kobieta została tymczasowo aresztowana. W kolejnym etapie postępowania zatrzymano również kominiarza, który miał wykonywać przeglądy w budynku.
Ustalenia prokuratury
Akt oskarżenia, skierowany teraz do Sądu Rejonowego w Chełmnie, potwierdza najpoważniejsze z podejrzeń. Ze śledztwa wynika, że budynek zgodnie z projektem i pozwoleniem na budowę powinien mieć jeden wspólny kocioł gazowy dla całej nieruchomości.
– Jak ustalono ww. nie utworzyli kotłowni z jednym kotłem gazowym dla całego budynku. Zamontowali cztery oddzielne kotły gazowe w każdym z czterech mieszkań, w tym w mieszkaniu nr 4 później zajmowanym przez pokrzywdzonych – przekazała w komunikacie prokuratura.
W styczniu 2022 r., po zgłoszeniach o woni gazu, właściciele wyłączyli instalację, a następnie zamontowali nowy, dwufunkcyjny kocioł. Montażu dokonała osoba bez odpowiednich uprawnień. Instalacja miała liczne błędy – brakowało kratki wentylacyjnej w drzwiach łazienki, właściwej rury spalinowej oraz kratek nawiewowych. Wylot spalin umieszczono zbyt blisko kanałów doprowadzających powietrze.
– Praca tak zainstalowanego kotła nie była w żaden sposób monitorowana. Nie wykonywano corocznych obowiązkowych certyfikowanych przeglądów kotła gazowego, jak i rzetelnie corocznych obowiązkowych przeglądów kominiarskich, które powinny „wychwycić” istniejące nieprawidłowości w wykonaniu instalacji grzewczej – dodaje prokuratura.
Co grozi oskarżonym?
Joannie M. zarzucono nieumyślne spowodowanie śmierci czterech osób oraz podżeganie do sfałszowania dokumentu. Adamowi M. zarzucono wyłącznie nieumyślne spowodowanie śmierci. Nie przyznali się jednak do winy – kobieta złożyła wyjaśnienia, a mężczyzna skorzystał z prawa do ich odmowy. Kominiarzowi, Jackowi T., zarzucono poświadczenie nieprawdy w protokole kontroli.
Czytaj także: Seria pożarów przy ul. Tłoczka w Toruniu. Mieszkańcy obawiają się o swoje bezpieczeństwo
Joannie M. i Adamowi M. grozi do 5 lat pozbawienia wolności, Jackowi T. – do 8 lat.

